Kultura


Ostatnio mówiono o niebotycznych wynagrodzeniach aktorów, które stają się nieadekwatne do produkcji a dziś przekazujemy informacje o umowie, jaką zawarł Tobey Maguire z wytwórnią Sony. Według doniesień prasowych za występ w dwóch kolejnych częściach filmu “Spider-Man”, aktor ma otrzymać gaże w wysokości 50 mln $. Będą, więc aż dwa koncerty. Nieoficjalnie mówi się również o tym, iż aktor miałby otrzymać również jakąś część zysków filmu z wydań DVD oraz licencjonowanych gadżetów. Jeśli zaś doda się internetowe doniesienia o niektórych klauzulach: jak choćby zapewnienie dla aktora, iż może przybywać na plan filmowy w innych godzinach niż wszyscy tak aby miał zapewniony kontakt z córeczką to oznacza, iż Sony bardzo zależało na udziale aktora.

Doniesienia te przekreślają plotki mówiące o szukaniu nowej twarzy człowieka pająka. Jak na razie nie jest znana treść przyszłych części. Wiemy jedynie, iż filmy mają być one kręcone jednocześnie a premiery pojawiać się mają w odstępie rocznym. Studio Sony oświadczyło, iż chce tak realizować film, aby fabuła stała się najważniejszą częścią filmu a nie tłem do wyjątkowych efektów specjalnych.


Wiadomo, już kto zagra główną rolę w najnowszym pomyśle Briana Koppelmana i Davida Leviena noszącym tytuł “Solitary Man”. Będzie nim Michael Douglas, który zagra postać szefa sieci salonów samochodowych, którego nieodpowiedzialne decyzje odnośnie związków damsko-męskich niszczą mu karierę i życie osobiste. Według doniesień prasowych negocjacje prowadzone są także z Dannym DeVito, Susan Sarandon oraz Jenną Fischer. Scenariusz do filmu przygotował Koppelman. Imprezy w tym towarzystwie zawsze najlepsze komedie wyglądają okazale.

Michael Douglas to jeden z najsłynniejszych amerykańskich aktorów. Jest synem słynnego innego aktora - Kirka Douglasa. Artysta pierwszy raz wystąpił na ekranie w 1965 roku w serialu “The F.B.I” gdzie grywał gościnnie. Od tego czasu grywał w takich filmach jak “Miłość, szmaragd i krokodyl”, “Nagi Instynkt” czy “Upadek”. Jest dwukrotnym laureatem Oscara, jednego otrzymał w 1976 roku jako producent filmu “Lot nad kukułczym gniazdem” a kolejnego w 1988, gdzie doceniono jego aktorski koncert zdolności w filmie “Wall Street”.


W najnowszej komedii “Nie zadzieraj z fryzjerem”, według pomysłu Adama Sandlera, Roberta Smigela i Judda Apatowa “Wpadka”, Sandler zagrał Zohana, doskonale wytrenowanego izraelskiego komandosa, który chcąc zerwać z dotychczasową profesją najpierw pozoruje swoją śmierć, a następnie udaje się do Nowego Jorku, żeby spełnić swoje życiowe marzenie - stać się “stylistą fryzur”.

Zohan usilnie stara się zamknąć swoją przeszłość, ale niestety przekonuje się, że odcięcie się od własnych korzeni nie jest to takie proste. Próbują go dopaść starzy i nowi wrogowie, jednak wkrótce okaże się, że nikomu nie wyjdzie na dobre zadzieranie z Zohanem.

Columbia Pictures, we współpracy z Relativity Media i Happy Madison Production, mają przyjemność przestawić najnowszą, zrealizowaną przez Dennisa Dugana wybitnie śmieszną komedię “Nie zadzieraj z fryzjerem”. Impreza się zaczęła!

Wykonawcami filmu są Adam Sandler i Jack Giarraputo. Scenariusz zrealizowany dzięki zespołowej pracy tria: Adam Sandler & Robert Smigel & Judd Apatow. Na ekranie Zohan jest skuteczniejszy niż Max Payne i 007 w Quantum of Solace razem wzięci.


W ciągu ostatnich dni w Gdyni odbyło się jedno z najbardziej oczekiwanych wydarzeń muzycznych w Polsce - Opener Festival. Festiwal zaczą się od występów Sonic Youth oraz The Roots. Pomimo małych problemóch technicznych występ się udał, a hip-hopowe utwory wykonywane przez The Roots powaliły publiczność. Przebojowość grupy zaskoczyła wszystkich, potrafili oni niesamowicie przekazać swoją energię widzom. Drugi dzień, mimo że był jedynym w którym pogoda naprawdę nie dopisała, dał kilkudziesięciu tysiącom widzów zebranych na Babich Dołach, świetne koncerty Beastie Boys i Muse. Koncert Beastie Boys zakończyła wspaniale zaaranżowana piosenka “Sabotage”, nikt nie miał wątpliwości, że jakiekolwiek słowo krytyki byłoby tutaj nie na miejscu.
Tuż po tym występie miało miejsce najlepsze show festiwalu, które zgotował fanom zespół Muse. Pomimo tego, że zespół charakteryzuje się nietypowym wyglądem, koncentrują się oni głównie na muzyce ponieważ w tym są najlepsi. Podczas ostatniego dnia imprezy wystąpiła Bjork oraz Bloc Party. Ich występy niepozwoliły publiczności nawet na chwilę wytchenia i raziły niesamowitą energią. Cóż wiecej dodać, można tylko powiedzieć klimat i organizacja, organizacja i klimat. Dobrze było widzieć na festiwalu ludzi, którzy bawili się bez żadnych podziałów. O powodzenie kolejnych imprez z tego cyklu nie ma się chyba co obawiać. Dla przypomnienia - duża pula biletów na Opener 2007 została sprzedana, gdy nawet organizatorzy nie wiedzieli kto na nim wystąpi. To zaufanie fanów muzyki do imprezy najwyraźniej procentuje i pozostaje mi życzyć jej dalszego rozkwitu.


Mans Zelmerlow dał się poznać szerszej publiczności w 2007 roku. Po udziale w szwedzkiej wersji “Idola” oraz “Tańca z Gwiazdami” wziął udział w preselekcjach na festiwal Eurowizji. Wykonywał utwór “Cara Mia” i to właśnie ten numer zapewnił mu trzecie miejsce. Od tego momentu kariera Zelmerlow’a nabiera rozpędu. W tym samym roku Mans nagrywa swój pierwszy długogrający krążek “Stand by For… Mans Zelmerlow“. Prócz autorskich utworów umieszcza na nim cover wielkiego hiciora “Maniac”. Krótko po tym Mans Zelmerlow zdobywa wielką popularność, a piosenki z płyty stają się hitami. Wystarczy wspomnieć doskonale nam znany “Brother oh Brother” czy wymienioną wcześniej “Cara Mia”. Zelmerlow staje się doskonale znany polskiej publiczności i swoim występem uświetnia galę Eska Music Awards w 2008 roku. Interesuje Cię Mans Zelmerlow? Zajrzyj na nieoficjalną polską stronę piosenkarza!