Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci. Dzieci lubią misie, misie lubią dzieci. I gry lubią. Dzieci, nie misie. Dzieci lubią gry. Nie tylko one je lubią, oczywiście, ale dziecięce lubienie gier wyznaczyło dziwnym trafem standardy dla całego ich lubienia. Pech, że nie wszyscy są już dziećmi i kurczowe trzymanie się tego typu standardów robi im krzywdę. Trochę bredzę? Oczywiście, jak zwykle.