Rozstrzygnęły się losy masztu z nadajnikami telefonii komórkowej Era w pobliżu ul. Szafirowej w Lublinie. Sąd uchylił blokujące inwestycję decyzje prezydenta i wojewody. - Ratusz nie mógł odmówić zgody na budowę masztu telekomunikacyjnego na os. Poręba - tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny.Ratusz nieoficjalnie zapowiada, że poszuka innego sposobu na zablokowanie budowy masztu. A mieszkańcy os. Poręba grożą ponowną blokadą drogi dojazdowej do placu budowy.We wrześniu mieszkańcy os. Poręba twierdzący, że promieniowanie nadajników zaszkodzi ich zdrowiu i obniży wartość ich mieszkań próbowali powstrzymać robotników blokując drogę dojazdową do placu budowy. Policja siłą usuwała ich z jezdni. Prezydent uległ ich protestom i odmówił wydania nowego pozwolenia. Ale sąd nie pozostawił suchej nitki na prezydenckim uzasadnieniu odmowy, pisze Dziennik Wschodni.- Jest gołosłowne i nieuzasadnione - mówiła uzasadniając wyrok sędzia Grażyna Pawlos-Janusz. Podkreślała, że wszelkie dołączone do akt ekspertyzy mówiły, że maszt nie będzie szkodliwy dla mieszkańców Poręby, a Era dopełniła wszelkich formalności.- Jeżeli inwestor spełni wymagania, organ administracyjny nie może odmówić wydania pozwolenia - dodała. Sąd nie zgodził się też z twierdzeniami, że mieszkania na Porębie stracą na wartości, jeśli na pobliskiej działce wyrośnie maszt.Dzisiejszy wyrok nie oznacza jeszcze, że Era może wznowić budowę. Może za to ponownie starać się w Ratuszu o zgodę. Ale teraz urzędy nie będą mogły użyć obalonych przez sąd argumentów, by zablokować inwestycję.- Rozpatrując sprawę organy administracyjne będą związane oceną prawną zawartą w uzasadnieniu tego wyroku - dodała sędzia.Mieszkańcy Poręby przyjęli wyrok z oburzeniem i żalem. źródło: telix